Peter Coffin, Bez tytułu (U.F.O.), 2008

Wieczorem 4 lipca nad Motławą w Gdańsku, a poźniej nad gdańską plażą i sopockim molo pojawił się zaprojektowany przez amerykańskiego artystę Petera Coffina niezidentyfikowany obiekt latający - specjalna konstrukcja podczepiona do helikoptera imitująca zakorzeniony w kulturze masowej wizerunek UFO.

Przelot został poprzedzony akcją medialną, dzięki której stał się przedmiotem masowej obserwacji. Spektakularne wydarzenie nie było jednak punktem kulminacyjnym projektu. Uwaga artysty koncentrowała się na reakcjach odbiorców.

W trakcie obserwacji UFO powstała fotograficzna i socjologiczna dokumentacja zachowań publiczności. Archiwum unikalnej sytuacji było prezentowane na Manifesta 7 w Trentino.

Kolejna edycja projektu została zrealizowana w Rio de Janeiro w maju 2009.

Projekt zrealizowany wsólnie z NCK (Gdańsk), Art Production Fund (Nowy Jork) i Andrew Kreps Gallery (Nowy Jork).

Partnerzy w Brazylii: Oi, Oi Futuro, O Globo, Vianapole Comunicacao.

Współpraca:
Sylwia Szostak, Mateusz Halawa, Dominic Harris (Cinimod Studio, Londyn), Mike Harrison.

Peter Coffin, Bez tytułu (UFO) w Artforum: http://artforum.com/video/id=20867&mode=large

 

(Meta)fizyczność

UFO jest jednym z najbardziej złożonych i najszerzej rozpowszechnionych fenomenów
kultury masowej. Od lat 40. latające spodki pojawiają się w doniesieniach mediów z rosnącą
częstotliwością. Ich charakterystyczny wizerunek jest trwale zakorzeniony w zbiorowej
wyobraźni.
Niezależnie od fizycznej egzystencji niezidentyfikowanych obiektów latających, istnieją one
powszczechnie w kolektywnej świadomości. Karl Gustav Jung interpretuje ten fakt jako
zjawisko psychlogiczne, osadzając je w teorii archetypów. Podstawą dla takiego ujęcia jest
zaskakująca zbieżność pojawiających się w różnych miejscach i kontekstach relacji
dotyczących UFO. Powtarzająca się w nich okrągła forma spodków jest dla Junga
mitycznym symbolem całości, pełni, Wszechzasady ładu. Znamienne, że wizje mistycznych
„znaków na niebie” są częstsze w momentach historycznie krytycznych, w okresie
nasilających się napięć politycznych i społecznych.
Kiedy w październiku 1938 roku wyemitowano w USA radiową adaptację „Wojny światów” -
powieści o inwazji Marsjan na ziemię, w New Jersey i Nowym Jorku wybuchła masowa
panika. Ludzie opuszczali domy w obawie przed atakiem pozaziemskich istot. „Obcy” zostali
utożsamieni z zagrożeniem. Fikcyjna sytuacja stała się katalizatorem dla ujawnienia realnej
niepewności tkwiącej w społeczeńswtie amerykańskim po Wielkim kryzysie oraz
podskórnego lęku, złowieszczego przeczucia nadchodzącej wojny.
Projekt Petera Coffina jest eksperymentem z naukowymi i metafizycznymi aspektami
fenomenu UFO. Skonstruowany przez niego „latający spodek” do złudzenia przypomina
szablonowy, hollywoodzki pojazd pozaziemskich istot. Twórca nie skupia się jednak na
spektakularnym przelocie precyzyjnie wykonanej struktury nad miastem, na fizycznej stronie
zjawiska. Wizualny aspekt projektu jest jedynie punktem wyjścia. Uwaga artysty przenosi się
z odartego z tajemniczości przez intensywną kampanię medialną UFO na jego obserwatorów.
Koncentruje się na percepcji. Coffin oczekuje ciekawości, sceptycyzmu, ekscytacji,
znudzenia, zaskoczenia lub entuzjazmu. Reakcje na pojewienie się sztucznego, a jednocześnie
fizycznie realnego latającego spodka staną się właściwą materią jego działania.
Jung dostrzegł w UFO archetyp religijnego znaku/symbolu tkwiącego w zbiorowej
nieświadomości. Jego współczesna projekcja dokonuje się przez filtr rozwoju nowych
technologii. „Znamienny dla naszej epoki jest fakt, że – w przeciwieństwie do swych
poprzednich form – archetyp, aby uniknąć gorszącej dziś personifikacji mitologicznej, przyjął
formę rzeczową, a nawet techniczną. Człowiek współczesny bez trudności godzi się ze
wszystkim, co ma charakter techniczny.”
Fizycznie istniejące UFO staje się pretekstem do refleksji nad jego pozafizycznym
wymiarem. Materializując „archetyp” Coffin stawia pytanie o „nowoczesny mit”, o miejsce
„mitologicznego”, „duchowego”, „nieracjonalnego” i „obcego” we współczesnej
rzeczywistości.